Radom 90.7 FM | Końskie i Opoczno 94 FM | Skarżysko Kam. 94.5 FM | Kozienice 97.9 FM
Na antenie:
PRZEBOJE Z NUTĄ NOSTALGII
Radio Plus Radom
Patron dnia: św. Josemaría Escrivá de Balaguer, prezbiter
Dziś jest: Niedziela, 26 czerwca 2022

Mazowsze

Jak kiedyś wyglądał zwyczaj topienia Marzanny?

piątek, 19 marca 2021 14:38 / Autor: Magdalena Król
Marta Malina Moraczewska/wikipedia.org
Magdalena Król

21 marca przypada początek kalendarzowej wiosny. Po kilku miesiącach zimowego uśpienia, przyroda obudzi się, a dni staną się dłuższe. Z pierwszym dniem wiosny wiąże się także wiele zwyczajów. Jednym z nich jest topienie Marzanny. Zwyczaj ten jest kultywowany do dziś.

W okresie wiosennym wiele obrzędów i zwyczajów miało na celu wyrzucenie ze wsi wszelkiego zła, chorób oraz zimy a miało zapewnienie zdrowie i urodzaj. Jednym takich z obrzędów jest topienie Marzanny.

- Zwyczaj ten pochodzi ze średniowiecza. Był notowany w czeskich źródłach z XIII wieku, ale także i w polskich. Pisał o nim m.in. Jan Długosz. Już w średniowieczu zwyczaj związany z Marzanną jest wspominany jako rodzaj obrzędu. Marzanna jest w nim zwana Śmiercią. W tym obrzędzie kukłę obnoszono i topiono. Działo się to w "białą niedzielę". Zwyczaj ten jest związany również z Wielkim Postem. W regionie radomskim topienie Marzanny było związane z Wielkanocą, ale głównie wiązało się z początkiem wiosny. Postać Marzanny do dzisiejszego dnia budzi spory i wzbudza dyskusję w środowisku naukowym, ponieważ nie do końca wiadomo, co przedstawiała sobą ta postać. Jest pełne spektrum hipotez. Od takiej, że Marzanna była demonem i wiązało się to z lokalnymi obrzędami. Aż po takie stwierdzenia, że była to postać boska. Można powiedzieć, że był to synonim bogini matki. W regionie radomskim Marzannę nazywano Babą - mówił Marcin Stańczuk z Muzeum Wsi Radomskiej.

Marzanna wszędzie wyglądała podobnie. Wykonywano ją ze słomy, ubrana była w lokalny strój ludowy. Dodatkowo zdobiono ją wstążkami albo koralami.

- Kukła była zrobiona ze słomy, nabijano ją na długą tyczkę. Była ubierana w strój młodej dziewczyny, miała zakładane korale. W Radomskiem ubierano ją w haftowaną koszulę i wełnianą kieckę, na głowie miała chustę i wymalowane rysy twarzy. Czasami przywiązywano do jej rąk i tułowia kolorowe wstążki - powiedział Marcin Stańczuk z Muzeum Wsi Radomskiej.

W rytualnym niszczeniu kukły brali udział młodzi ludzie. Marzannę obracano w kółko i obnoszono ją po całej wsi. Następnie wynoszono ją poza granice wioski i tam rozrywano ją, palono i topiono.

- W różnych regionach Polski były inne sposoby obchodzenia się z Marzanną. Można było rzucać ją grudami ziemi, kamieniami, śniegiem albo błotem - dodał Stańczuk.

W niektórych regionach Polski z topieniem Marzanny wiązało się kilka przesądów. Według jednego z nich spojrzenie za siebie na pływającą kukłę to zwiastun nieuchronnej choroby. Natomiast osoba, która przewróciła się w drodze powrotnej, musiała liczyć się z perspektywą śmierci w ciągu najbliższego roku.

- Cała ta procedura obrzędowa przypominała pogrzeb. Można zaznaczyć, że w kulturze ludowej Słowian nie tylko jako obrzęd smutny, ale przewijały się tam wątki radosne. Tak jak w obrzędzie Marzanny - wyjaśnił Marcin Stańczuk.

Po unicestwieniu Marzanny do wsi wprowadzano Gaik Zielony, czyli gałąź sosnową lub świerkową.

- Gaik barwnie przybierano w różnego rodzaju ozdoby, ale także w pisankami. I tu też jest symbolika odrodzenia życia, ponieważ pisanki były związane z Wielkanocą - mówił Marcin Stańczuk.

Zwyczaj topienia Marzanny przetrwał do czasów współczesnych. Jednak obecnie to bardziej zabawa niż obrzęd.